Jak można oszczędzać na dziecku?

Powiem Wam w tajemnicy, albo nawet nie w tajemnicy, tylko całkiem otwarcie, że zanim urodziło się moje dziecko, wierzyłam wszystkim tym ludziom, którzy ostrzegali, że dzieci to skarbonka bez dna. Bo co, dziecku nie kupisz? Dziecku odmówisz? Na dzieciach się przecież nie oszczędza, bo jak tak można. A potem okazało się, że jednak się da i to wcale nie mając wobec niego złych intencji. Dziś napiszę Wam, jak robię to ja.

czytaj

Nie umiem wydawać pieniędzy

Piszę te słowa co prawda dzień po tym jak wydałam 130 złotych na obiad w restauracji, ale tak serio serio, to ja nie umiem wydawać pieniędzy. I nie chodzi o to wcale, że pieniądze się mnie nie trzymają. Chodzi o to, że wręcz przeciwnie. Oglądam każdą złotówkę. Dwa razy. Takie szaleństwa w restauracjach to wypadki przy pracy, czasem można, żyje się raz. Co wcale nie znaczy, że umiem oszczędzać.

czytaj