Showing: 1 - 10 of 10 RESULTS
zpustymi 420x280 - Z pustymi rękoma do dziecka nie wypada. A ja Wam powiem: poproszę

Z pustymi rękoma do dziecka nie wypada. A ja Wam powiem: poproszę

Chciałabym, żeby ten wpis przeczytała moja rodzina i wszyscy znajomi, chociaż z drugiej strony trochę się boję focha. Na szczęście nie wszyscy oni znają tego bloga. Bo wiecie, nie do wszystkich jeszcze dotarło, że nie muszą kupować mojemu dziecku ciastków i zabawek za każdym razem, gdy się z nim zobaczą. Nie żebym im o tym nie mówiła. Ludzie jednak wiedzą swoje: z pustymi rękoma nie wypada. A ty rodzicu… no właśnie, co ty na to?

lulalove 420x280 - Pierwsze wyjście z gniazda

Pierwsze wyjście z gniazda

To już jutro. Wielki dzień, dzień próby. Młode idzie do żłobka, a ja czuję się, jakby co najmniej wyjeżdżało na studia do innego miasta. Podobno wszystkie matki tak mają, a potem żadna nie żałuje. Ale teraz jest dzień przed, więc pozwalam sobie na smutek.

lulije2 420x280 - Jak można oszczędzać na dziecku?

Jak można oszczędzać na dziecku?

Powiem Wam w tajemnicy, albo nawet nie w tajemnicy, tylko całkiem otwarcie, że zanim urodziło się moje dziecko, wierzyłam wszystkim tym ludziom, którzy ostrzegali, że dzieci to skarbonka bez dna. Bo co, dziecku nie kupisz?

czapeczki 420x280 - Czapeczkę włóż!

Czapeczkę włóż!

Jeśli myślałaś, że termin „konflikt pokoleń”, gdy tylko skończysz dwadzieścia lat, już nigdy nie będzie dotyczył ciebie i twojej matki, to źle myślałaś. Właśnie odkrywasz w jak wielkim tkwiłaś błędzie. I gdyby chodziło tylko o twoją własną matkę, to byłoby pół biedy. Konflikt rozszerza się jednak na całe jej pokolenie, na wszystkie jej koleżanki, wszystkie twoje ciotki i panie z osiedlowego warzywniaka. A zarzewiem tego konfliktu czapeczka.

rozowe1 420x280 - W obronie różu

W obronie różu

W Brazylii wynaleziono nowy, genialny sposób określenia płci dziecka. Tamtejsi rodzice nie muszą już martwić się, że ich kilkumiesięczna córka może zostać przypadkiem wzięta za chłopczyka, jeśli ubiorą ją w jakieś neutralne płciowo kolory. Od niedawna mają bowiem nowego sprzymierzeńca: klej, którym można przyklejać do głowy bobasa kokardki. A my wciąż musimy bawić się w różowy.

Obserwuj