Zrozumieć dzieci. Książka o ewolucji, dzięki której zaczęłam (trochę) mniej bać się macierzyństwa

Kiedy byłam w ciąży bardzo broniłam się przed czytaniem jakichkolwiek poradników dla rodziców. Przed ciążą w sumie też. Wychodziłam z założenia, że: chcę kierować się przede wszystkim swoją intuicją, nie chcę ograniczać się jedynymi słusznymi poradami, które w przypadku mojego dziecka mogą się sprawdzić, albo zupełnie nie i tylko będę się frustrować, konieczną wiedzę zdobędę i tak w szkole rodzenia. Poza tym czytanie takich poradników wydawało mi się jedną z najnudniejszych rzeczy pod słońcem. A później moja przyjaciółka podarowała mi tę książkę. O dzieciach. I zupełnie przepadłam, bo to była dokładnie taka książka, jakiej było mi trzeba, żeby poukładać sobie w głowie wiele spraw dotyczących zbliżającego się wielkimi krokami macierzyństwa.

czytaj

Historia cipki, czyli ból, kontrola i wyzwolenie. O „Zakazanym ciele” Diane Ducret

Żeby ją obejrzeć, musiałaś się nieźle nagimnastykować. Trzeba było wygiąć się jak przy robieniu mostka, sprawnie manewrować malutkim lusterkiem i całą resztę powierzyć swoim umiejętnościom dedukcji, porównując niesprawny opis z czasopisma Bravo Girl z tym, co właśnie zobaczyłaś w zwierciadle. Dzień dobry łechtaczko, a więc to ty! Czy twoja wczesna samoedukacja seksualna wyglądała podobnie? Do […]

czytaj

13 pięter wściekłości

Ta książka boli, budzi złość i sprzeciw. Jednocześnie otwiera oczy i nie pozostawia złudzeń. Znakomity kawał dokumentu, który nikogo nie pozostawi obojętnym. W końcu niemal dla każdego dom to poniekąd słowo święte. Tak to się jakoś utarło w tym kraju.

czytaj