Kiedy czujesz, że żyjesz

Kiedy ostatni raz czułaś, że żyjesz? Ale tak naprawdę czułaś, że żyjesz z tą właśnie myślą nie tylko z tyłu głowy, ale prawie że na ustach. Bo ja kilka dni temu biegnąc w rzęsistym deszczu. Jak Indianin z Apocalypto uciekający przed Jaguarem, chociaż nie było tam żadnego jaguara, nawet komarów nie było, bo deszcz. Ale tak naprawdę nie muszę biegać, by to poczuć i nie potrzebuję deszczu. Potrzebuję tylko mojego ciała.

czytaj

Chrońmy chłopców naszych

Patriarchat jest wrogiem zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Paradoksalnie, dla mężczyzn bywa okrutniejszy. Kobieta według społeczeństwa może być słaba. Ale może być również silna, zachowywać się „jak mężczyzna”. Mężczyzna nie ma prawa do słabości. Tu nie ma alternatyw. Rola społeczna jest jedna. Jeśli się w nią nie wpasowujesz, giniesz. Jedyna słabość, na jaką może sobie pozwolić mężczyzna, to bycie słabym w kobiece klocki. Zupełnie naturalnym jest, że nie potrafisz sprzątać czy nie potrafisz zająć się dobrze dzieckiem. Ale to normalne, bo to co kobiece jest gorsze, może cię przerażać, może cię nawet brzydzić.

czytaj

Ginekolog to nie dentysta. Czyli o edukacji seksualnej, raku i opiece watykańskiej w Polsce w XXI wieku

Edukacja seksualna nie powoduje raka. Jej brak, wręcz przeciwnie – tak pierwotnie miałam zatytułować ten tekst, kiedy wpisałam go sobie na listę „to do” niecały tydzień temu przy okazji przypadającego na 4 lutego Światowego Dnia Walki z Rakiem. Ale kilka dni w tych szalonych czasach potrafi szalenie rozszerzyć perspektywę i dodać kilka bardzo gorzkich punktów.

czytaj

Powody lepsze i gorsze

Miałam już nic nie pisać na ten temat przed dzisiejszym protestem, bo ostatnio ciągle poruszam kwestie aborcji i Strajku Kobiet i robi się bardzo monotematycznie, ale jednak nie wytrzymam i muszę odnieść się do tematu wywiadu udzielonego Wysokim Obcasom przez Natalię Przybysz, hejtu jaki na nią spadł, tego jak ta sprawa ma się do walki o prawa kobiet w Polsce i przede wszystkim kwestii kobiecej solidarności i siostrzeństwa.

czytaj

Czy kobieta jest rzeczą, idiotką czy szatanem?

Naprawdę lubiłam czasy, w których „te wstrętne feministki” zmagały się z samymi problemami pierwszego świata. Jakieś tam parytety, równe płace, inne heheszki. Zdaje się, że dożyłyśmy czasów, w którym nikt nam już tego „pierwszego świata” wypominać nie będzie, bo oto musimy zmierzyć się z kwestią ze świata o zupełnie innym numerze: kwestią życia i śmierci. Życia i śmierci kobiet.

czytaj

Kobiece/Męskie, czyli gdzie się podział unisex

Zara wypuściła nową kolekcję. Nazwała ją „Ungendered” i reklamuje jako uniwersalną dla kobiet i mężczyzn. Zdania są podzielone, bo dla niektórych sam pomysł ubrań dla dwojga to już zamach na kobiecość/męskość, dla innych kolekcja jest zwyczajnie zachowawcza i mimo głośnego marketingu (mamy w końcu do czynienia z najpopularniejszą sieciówką świata) nie ma w niej żadnego przełomu. Dlaczego o tym piszę? Bo to bardzo dobry pretekst, by zastanowić się nad tym, gdzie przez ostatnie 15 lat podziewał się unisex.

czytaj

Więc nie jesteś feministką, bo…?

Żeby być feministką nie trzeba identyfikować się ze wszystkimi hasłami aktywistek, o których słyszycie w telewizji. Żeby być feministką nie nie trzeba zapisywać się do żadnych organizacji. Żeby być feministką nie trzeba chodzić w pochodach. Żeby być feministką wystarczy uważać, że kobiety i mężczyźni są sobie równi i powinni mieć równe prawa, a żadna z […]

czytaj