Chrońmy chłopców naszych

Patriarchat jest wrogiem zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Paradoksalnie, dla mężczyzn bywa okrutniejszy. Kobieta według społeczeństwa może być słaba. Ale może być również silna, zachowywać się „jak mężczyzna”. Mężczyzna nie ma prawa do słabości. Tu nie ma alternatyw. Rola społeczna jest jedna. Jeśli się w nią nie wpasowujesz, giniesz. Jedyna słabość, na jaką może sobie pozwolić mężczyzna, to bycie słabym w kobiece klocki. Zupełnie naturalnym jest, że nie potrafisz sprzątać czy nie potrafisz zająć się dobrze dzieckiem. Ale to normalne, bo to co kobiece jest gorsze, może cię przerażać, może cię nawet brzydzić.

czytaj

Dzielnik #14

Cześć i czołem! Powracam z nowym Dzielnikiem. Nie było go przez dwa poprzednie miesiące i trochę tych dobrych linków się uzbierało. Dziś m.in. Kim jest kobieta z połowy polskich reklam, aktorzy z zupełnie innej planety, 24 wynalazki, o których nie wiecie, że dokonały ich kobiety, błędy remontowe, które popełnia prawdopodobnie większość z nas oraz totalny cute overload, czyli kot w sesji noworodkowej.

czytaj

Dlaczego warto przyjaźnić się z kobietami?

Właściwie ten tekst powinnam zatytułować: dlaczego kobietom tak trudno przyjaźnić się z innymi kobietami. Wiele z nas twierdzi, że tego nie umie. To bardzo ciekawe, bo mężczyźni praktycznie nigdy nie twierdzą, że nie potrafią przyjaźnić się z mężczyznami. Wytłumaczenia takiego stanu rzeczy są różne. Za każdym razem, gdy domniemanym powodem jest twierdzenie, że dziewczyny są nudne/konfliktowe/płytkie, a ja jestem przecież inna niż wszystkie dziewczyny, więc przyjaźnię się tylko z mężczyznami, umiera jednorożec. Nie będziemy zajmować się takimi przypadkami. Z takich przypadków należy szybko wyrosnąć. Wszystkim pozostałych dotyczy ten tekst.

czytaj

Jak być złą matką. Przewodnik w 10 krokach

Czasem okazuje się, że najlepszą strategią, by przeżyć ten czas jest przyjęcie postawy złej matki. Bo gdy próbujemy wczuć się w rolę matki idealnej, nie dość, że noworodek głęboko gdzieś ma nasze starania, to same ewidentnie doprowadzamy siebie do granic zagłady. To jedno, co mogę powiedzieć z przekonaniem graniczącym z pewnością po moim pierwszym miesiącu wspólnego życia z małym ludzikiem.

czytaj

Jaki będzie XXI wiek?

Ten tytuł brzmi jak żart w roku 2017, ale nim nie jest. Właściwy wiek XIX nastał po Kongresie Wiedeńskim, właściwy wiek XX rozpoczęła I wojna światowa – wtedy runęły porządki poprzednich stuleci. Wiek XXI kształtuje się właśnie teraz, w ostatnich popapranych latach, gdy tyle rzeczy, uważanych za pewne i stałe, wypracowane i wywalczone pod koniec XX wieku, cała ta nasza nowoczesność i postęp, kondycja człowieka przyszłości, wszystko, co miało być już tylko lepsze, zaczęło się psuć i walić nam na łby. I nie trzeba nam do tego nawet wojny światowej. Pytanie jest zasadne, ilekroć dziwimy się, że coś brzmiącego jak ponury żart z odległej przeszłości, ma miejsce w roku 2017.

czytaj

Mówienie do ludzi, czyli wychodzenie z siebie

Marzec był niesamowitym miesiącem, w którym wiele rzeczy zrobiłam po raz pierwszy w życiu. Pod koniec miesiąca urodziłam dziecko, a wcześniej, pierwszy raz w życiu mówiłam publicznie do tłumu i nie chciałam po wszystkim zapaść się pod ziemię (aż tak bardzo). Jeszcze niedawno zarówno poród, jak i publiczne wystąpienia, były dla mnie najbardziej przerażającymi rzeczami na świecie, z którymi nie chciałam mieć do czynienia. Wystąpienia nadal trochę są.

czytaj

Uniwersytety życia

„Szpitale, więzienia i burdele-oto prawdziwe uniwersytety życia.Mam dyplomy wielu takich uczelni. Mówcie mi „Wasza Magnificencjo” – powiadał dziadek Charles Bukowski. No więc przyszło mi przechodzić przyspieszony kurs szpitalnictwa, gdy po niemal 35 latach od własnych narodzin znów trafiłam na porodówkę. I chyb nie potrzebuję już absolutnie żadnego dyplomu z więzienia, ani z burdelu, bo szpital potrafi być więzieniem, a czasem też niezły z niego burdel na kołach.

czytaj

Share Week 2017

Szczerze przyznam, że miałam w tym roku mały problem z wyborem polecanej trójki do Share Weeku i to o dziwo nie dlatego, że wybór był zbyt wielki, bym mogła łatwo się zdecydować. Po pierwsze nie chciałam powtarzać tego, co polecałam rok temu. Po drugie, z roku na rok czytam coraz mniej blogów. To znaczy czytam regularnie, bo takich czytanych od czasu do czasu jest wiele. Tymczasem chciałam wskazać moją ulubioną w tym roku trójkę możliwie najuczciwiej. A to oznacza, że powinny być to blogi autorów, na których nowe teksty czekam tak bardzo, że wręcz codziennie wpisuję ich adresy w przeglądarkę i sprawdzam, czy pojawiło się coś nowego, bo może akurat facebook nie pokazał mi zajawki. No i dziś polecam Wam takie właśnie blogi.

czytaj

Kiedy przestajemy być feministkami?

Parę dni temu facebooka obiegło zdjęcie kartki zapisanej przez uczennice pewnej klasy. Na oko, czyli sądząc po piśmie i błędach ortograficznych, nie starszych niż 9-letnie. Zabawę zaczęła nauczycielka, zdaniem: „Chcę, żeby dziewczynki na całym świecie wiedziały, że…”. Klasa dopisała resztę*.

czytaj
Strona 3 z 1912345...10...Ostatnia »