paris 450x300 - Wyrwane z dziennika. Tydzień po Paryżu

Wyrwane z dziennika. Tydzień po Paryżu

No więc zebrałam te myśli. Są. Spisywałam je w dzienniku przez cały tydzień od paryskich zamachów. To nie są odkrywcze rzeczy. Cześć z nich dawno napisali inni. Mimo wszystko, piszę. Nie dlatego, że mogę, bo mam internet i klawiaturę i czuję się powołana, nie dlatego, że uważam, że trzeba, że muszę dać głos, inaczej nie wytrzymam. Nie. Wytrzymałabym. Piszę dlatego, że okazuje się, że pewne rzeczy trzeba powtarzać dziś ile wlezie. Bo taki głos wydaje się być zbyt cichy, a donośny jest głos, który przeraża niemal tak jak terroryści. A krzyczeć trzeba głośniej od bomb.

bry main 450x300 - Dzień dobry, cześć i czołem

Dzień dobry, cześć i czołem

Być może znasz mnie z bloga Manki Project: dzień dobry, przepraszam cię, że kazałam czekać na siebie tak długo. Być może jeszcze mnie nie znasz: kłaniam się, cześć i czołem!
Od momentu pierwszej myśli o Rzeczovniku upłynęło mi jakieś dziewięć miesięcy. Gdybym miała więc znów przesunąć start, byłoby to strasznie przenoszone dziecko. Wystarczy, że mnie matka przenosiła o dwa tygodnie.