kultura

Dzielnik #32

32 925x540 - Dzielnik #32

Cześć! W dzisiejszym Dzielniku czeka na was odpowiedź na pytanie, dlaczego w branży IT znajdziemy tylu kuców, zachwycające i bynajmniej nie minimalistyczne mieszkanie, pytanie o to, jak ludzie, którzy przyjdą po nas nazwą naszą epokę, najsmutniejszą wiadomość jaką można przeczytać w Dniu Pingwina i jeszcze trochę więcej. Zapraszam!

  • “150 tysięcy pingwinów zginęło w wyniku zmiany klimatycznej i to w zaledwie kilka lat! To niemal 95% ich kolonii. Pingwiny z Przylądka Denison na Antarktydzie zostały skutecznie odcięte od wody przez górę lodową wielkości Rzymu i są zmuszone przemierzać 120 km za jedzeniem.”

Ta wiadomość przetoczyła się przez media w światowy dzień pingwina. Jeśli to nie jest tragedia, to nie wiem, co nią jest. Ten kwiecień naprawdę mógłby się już skończyć. To jest podwójnie smutne: ze względu na pingwiny, które zginęły, i ze względu na to, że zmiany klimatyczne zabiją w końcu też nas.

A tak Dzień Pingwina uczciła Marta Frej:

Dziś Światowy Dzień Pingwina

Opublikowany przez Marta Frej Memy Czwartek, 25 kwietnia 2019

  • „Duże pieniądze, które przytrafiają się w branży technologicznej, stanowią kordon sanitarny trzymający ludzi z dala od zaraz polskiego rynku pracy. Kończąc studia i wskakując od razu na nieźle płatne stanowiska, ludzie z IT nie doświadczają tego, co jest codziennością większości pracowników u progu kariery (a czasami przez całe zawodowe życie): marnych pensji, bezpłatnych nadgodzin, folwarcznych relacji z przełożonymi, oszukiwania, czyli po prostu chamskiego wyzysku. Nie mają więc możliwości weryfikacji swoich poglądów, bo są odgrodzeni od reszty świata kordonem z pieniędzy. Byt kształtuje nieświadomość. A to właśnie zetknięcie z prawdziwym światem najlepiej leczy z korwinizmu. Nie ma nic bardziej otrzeźwiającego niż zderzenie (nie najlepszej) teorii z praktyką codzienności. Kiedy poglądy trzeszczą w szwach i zapadają się na kolejnych życiowych osuwiskach, przed którymi nie chroni żaden mur. Nie działa więc wstępne sito selekcyjne, sito zwane zwykłym życiem, na którym w większości przypadków osadza się szumowina gimnazjalnego liberalizmu.”

Czyli Kamil Fejfer, twórca Magazynu Porażka i jego diagnoza, dlaczego w branży IT spotkać można tylu kuców.

  • „Ciekawe jakie miano zyskają za kilkaset lat nasze czasy. Ja proponowałabym termin “neoromantyzm”. Okres, kiedy korzystając z dorobków i technologii czasu rozumu, możemy przeżywać nową Wiosnę Ludów. Głosić wzniosłe ideały, ale też oddać się oceanowi uczuć, indywidualnych anegdotycznych dowodów, ballad i zabobonów. Gloryfikować indywidualizm, podążać za mistycznymi przewodnikami. Każdy może być mistycznym przewodnikiem, im bardziej swojskim i ludowym, tym lepszym.”

Czyli Riennahera zastanawiająca się, jak nasi potomkowie nazwą naszą epokę.

  • “Odwiedzam dziś dom Marzeny i Kacpra, właścicieli sklepu Madeforhome. Dom, w których słowo minimalizm znajdę jedynie w słowniku, wciśniętym gdzieś pomiędzy książki i albumy. Pardon, dużo książek i albumów. Spogląda na nas wielość przedmiotów, skarbów, pamiątek, ceramicznych wazonów, drewnianych dekoracji i plakatów. Kot ze zwinnością akrobaty stąpającego po linie przechadza się slalomem pomiędzy szklanymi wazonami i doniczkami rozstawionymi to tu, to tam. Na pewno przygarnie go na drzemkę jedna z wielu poduszek, które przykrywają zabytkową kanapę. Zielono tu i przytulnie. Może więc antonimem do minimalizmu nie zawsze jest zagracenie i przesyt?”

Zobaczyczcie zdjęcia tego mieszkania! Dawno już uznałam, że z minimalizmem w wystroju wnętrz nie jest mi po drodze i bardzo zazdroszczę ludziom, którzy potrafią urządzić mieszkania tak, by było w nich dużo, ale z gustem.

cover - Dzielnik #32

  • “Jedna z moich naczelnych powtarzała: „nasze panie tego nie chcą”. To z jednej strony sygnalizowało potrzeby (raczej ich brak) czytelniczek. Z drugiej oznaczało: reklamodawca nie stanie (czyli nie wykupi przestrzeni w gazecie) obok niegrzecznej dziewczynki.
    Starałam się wepchnąć do magazynu coś swojego, ale z marnym skutkiem. Kiedyś zrobiłam reportaż o raperce, która w swoich tekstach walczyła min. o prawa kobiet do aborcji i nawoływała do zbicia szklanego sufitu, który dzieli je od podwyżek i awansów w pracy. Temat przeszedł bo dziewczyna była fotogeniczna, ładna i młoda. Niestety, naczelna zatytułowała tekst: „Mężczyźni mnie nienawidzą. Nazywają mnie szmatą”. To wystarczyło, żeby dać sygnał do „naszych pań”: spójrzcie, taka jest cena odłączenia się od stada.”

Czyli wywiad z Elżbietą Turlej, autorką książki “Naciągnięte. Jak Polki uwierzyły, że tylko piękne będą szczęśliwe”.

  • “Napisałaś list do papieża Franciszka. Odpowiedział?
    Doris Reisinger (Wagner): Wysłałam nie jeden list, ale trzy. W pierwszym, napisanym w 2014 roku, i drugim – z 2015 – opisałam, jak jako bardzo młoda kobieta, idealistka, głęboko wierząca osoba odkryłam swoje powołanie do życia religijnego i wstąpiłam do katolickiej wspólnoty Dzieło (Das Werk), bo chciałam podążać za Chrystusem. Napisałam, jak zostałam oderwana od rodziny, jak pozbawiono mnie wszelkich praw, jak najpierw zostałam pogwałcona duchowo, potem zgwałcona przez jednego księdza, a następnie byłam molestowana przez kolejnego. Napisałam też, że wewnętrzne śledztwo, do którego doprowadziłam, nie dało żadnych rezultatów i że straciłam wszelką nadzieję – pozostał mi już tylko on.”

Czyli wywiad z Doris Reisinger, byłą zakonnicą zgwałconą przez księdza. O tym, jak wygląda #metoo w kościele.

shaymaa - Dzielnik #32

  • “co MUSISZ zrobić będąc w Trójmieście?
    Nic. Serio, nie musisz robić nic. Kiepska ze mnie blogerka, skoro zamaist współpracować z jakimiś miejscami i trzepać hajs na poleceniach piszę Wam, że możecie leżeć na piachu do góry brzuchem, ale taka jest prawda! Możesz iść nad morze, nawet jak nie ma sezonu – ba! – morze jest dużo piękniejsze poza sezonem! Bez turystów można w spokoju popatrzeć na fale, posiedzieć na piasku, porozmyślać i porobić fajne zdjęcia.”

Czyli Barb Grabowska i jej 26 ulubionych miejsc w Trójmieście. Kocham Trójmiasto najmocniej ze wszystkich polskich miast i przynajmniej raz w roku muszę tam pojechać, więc zapisuję sobie ten tekst do ulubionych.

Andy Warhol cat - Dzielnik #32

Komentarz (1)

  1. awwww, dzięki! i zapraszam do Gdańska na kawkę c:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.