Dzielnik #17

opublikowane przez Ada w twórczość, tagged with ,

W najnowszym Dzielniku m.in.: jak mądrze planować wydatki nawet, gdy nie jest się szczególnie oszczędną osobą, czy istnieje sensowny biologiczny powód, by golić nogi, jak polubić siebie i czy rasy człowieka naprawdę istnieją. Oraz na co do teatru, dokąd na wystawę i jaką książkę dziecku. Chodźcie, bo fajne rzeczy polecam w tym miesiącu.

  • Dziwię się, kiedy moi znajomi mówią, że na coś ich nie stać, podczas gdy widzę, jak wydają mnóstwo pieniędzy na weekendowych imprezach w klubach albo na śmieciowe jedzenie w restauracjach typu fast food. A potem tłumaczą się, że nie mają na coś pieniędzy. Oczywiście – kwestia priorytetów, ale jeśli stać Cię na paczkę papierosów dziennie, albo na regularne zakupy odzieżowe, to umówmy się – stać Cię również na wakacje za granicą. A że Twoje konto bankowe dziwnym trafem nie wskazuje na oszczędności, z których można byłoby taki wyjazd zrealizować, to już odrębna kwestia. Opcje są dwie: albo nie jesteś mistrzem oszczędzania (ja też nie jestem), albo nie znasz jeszcze metody, która pozwala na cieszenie się życiem bez specjalnego zaciskania pasa.

Czyli Venila o planowaniu wydatków. W stu procentach podzielam jej punkt widzenia.

  • Golenie owłosienia skóry u kobiet dotarło już do tak absurdalnej obsesji, że nawet w filmach historycznych o piętnastowiecznych damach i średniowiecznych chłopkach nie zobaczymy postaci z owłosionymi nogami. Po prostu wyparliśmy te włosy na nogach i pod pachami z pamięci. Nie mamy problemu z pokazywaniem innych aspektów przeszłości kobiet, takich jak gorsety, dziwne fryzury, buty. Nie boimy się pokazywać ich ówczesnej roli, braku praw i funkcji podwładnej wobec męża. Ale nie pokażemy już, że miały nieogolone nogi.

Nieogolone nogi to zaniedbanie. Ale tylko u kobiety. Zbyt mocny makijaż zasługuje na krytykę. Ale brak makijażu oznacza, że wyglądasz na chorą i, a jakże, zaniedbaną. Czyli Segritta o tym, jak bardzo presja dotycząca wyglądu ma płeć. Płeć żeńską ma się rozumieć.

  • Jeśli macie zobaczyć w tym miesiącu jedną wystawę, to jedźcie do Poznania na Fridę. Warto.

#frida #fridakahlo #poznań ##wystawa #sztuka #obraz #painting #mexicanart

Post udostępniony przez Ada T. Kosterkiewicz (@rcvnk)

  • Miewałam w życiu momenty, kiedy powiedziałam coś głupiego, zrobiłam coś nie tak, a potem żyłam z widmem tej chwili. Czasem latami. Powracała w myślach i czułam ból brzucha na samo wspomnienie. Jakbym zjadła coś obrzydliwego. Jakbym spadała z dużej wysokości. W momentach szczególnej nienawiści do własnej osoby łatwo było posłużyć się tymi momentami jako argumentami dowodzącymi mojej beznadziejności. Zbierałam je jak zbiera się znaczki.

Cudowny tekst Riennahery o tym, jak głupio nie lubimy samych siebie, w którym odnajduję się aż za bardzo.

  • W końcu reklama, w której kobiety nie krwawią na niebiesko. Brawo!

Contrary to popular belief, women don’t bleed blue liquid, they bleed blood. Periods are normal. Showing them should be too. Share if you agree. #bloodnormal

Opublikowany przez Bodyform na 17 października 2017

  • Niestety, okazuje się, że cała masa kobiet, jeśli już odważy się powiedzieć o poronieniu bliskim, słyszy te same teksty – tak samo głupie, niepomocne i bezzasadne. Nie twierdzę, że wypowiadane w złej wierze – ale nie bez powodu mówi się, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

Czyli Joanna Pachla o tym, czego nigdy nie należy mówić kobiecie po poronieniu.

  • Lady Pasztet i jej recenzja Tu mówi Elektra, mocnego spektaklu Marzeny Sadochy i Karoliny Micuły. 18 listopada znów będzie można zobaczyć go w Teatrze Capitol we Wrocławiu.
  • Wywiad z Olą Jasionowską i jej wspaniałe plakaty.

  • Na Enter the Room o dziewczyńskich zinach
  • Rasy ludzkie nie istnieją. Niestety istnieje rasizm. Jak to jest z tymi rasami wyjaśnia Kasia Gandor. Obejrzyjcie koniecznie. I w ogóle subskrybujcie kanał Kasi, bo jest super.

  • Homofobia to straszna choroba. Kiedy oglądałam ten film, chciało mi się wyć. Obejrzyjcie i Wy, jak to jest być nastolatkiem LGBT w Polsce.
  • A jeśli zastanawiacie się, jaki prezent kupić dziecku pod choinkę (tak, wiem jeszcze kupa czasu) to polecam tę książkę. I celowo piszę, że dziecku, a nie tylko, że dziewczynce.