Prawda leży pośrodku, a świstak zawija je w te sreberka

opublikowane przez Ada w życie, tagged with , , , ,

Słowem roku 2016 była post-prawda, w roku 2017 duże szanse na zajęcie pierwszego miejsca ma prawda-leżąca-pośrodku. Chociaż już najwyższa pora by przestać przekładać to głupiutkie porzekadło na życie.

Znacie już na pewno wypowiedź premierki Beaty Szydło, która doczekała się wielu znakomitych memów i parafraz. Jeśli nie, cytuję w całości.*

„Są rodzice, którzy mają przeświadczenie, że szczepionka może ich dziecku zaszkodzić, ale są tacy, którzy są przekonani, że szczepienie uchroni przed chorobą. Nie umiem tego ocenić pod względem merytorycznym, bo nie jestem lekarzem.”
„Szczepienia są potrzebne, ale nie lekceważymy tych, którzy domagają się prawa do nieszczepienia. Postaramy się pogodzić te stanowiska”

Nie, to nie będzie tekst o polskim rządzie i głupocie polityków. To będzie tekst o postawie, która dotyczy całkiem sporej części ludzkości.

Kiedy w ustach premierki RP postawa antyszczepionkowców zrównywana jest z postawą nauki to wiedzmy, że nie żyjemy w wieku rozumu. Dziś stopnop, jutro kreacjonizm na lekcjach biologii i teoria płaskiej Ziemi na geografii. No dobra, to się pośmialiśmy. Pomijając antynaukową postawę, w wypowiedzi Beaty Szydło uderza jedna rzecz: prezeska Rady Ministrów stosuje tu dobrze nam znaną, irytującą retorykę (nie wprost, ale wniosek nasuwa się sam). Z pozoru logiczną [chociaż w tym przypadku skazaną na wyśmianie, w wielu innych przypadkach uznawaną za słuszną i chętnie stosowaną na co dzień]. Prawdopośrodkowizm.

Ile razy w życiu słyszymy, że prawda najpewniej leży pośrodku? Ile razy w miesiącu? Ile razy w tygodniu. To taki wygodny frazes, gdy nie masz zdania, gdy nie chcesz się wychylać. Taka pospolita klisza i bullshit. Szkodliwa jak cholera.

Dlaczego prawda nie leży pośrodku, wyjaśnimy sobie na bardzo jaskrawym przykładzie w krótkim, brzydkim i nieoryginalnym komiksie o kształcie planety Ziemia.

Być może zdarza się, że prawda położy się pośrodku, ale częściej jednak po prostu ktoś ma rację. Takie mówienie jest jednak bardzo wygodne. Podobnie jak wstrzymanie się od głosu. Jasne, jeśli mamy prawo do posiadania własnego zdania, należy się nam również prawo do jego nieposiadania. Ale do cholery, czasem warto zdobyć się na odrobinę wysiłku. Zakładając, że prawda leży pośrodku, zgadzamy się na to, że (przynajmniej w połowie) akceptujemy nieprawdę. To już chyba lepiej kłamać niż stać okrakiem. W kłamstwie mniej jest hipokryzji.

W (swoją drogą podłych) czasach skrajności i popularności radykalnych poglądów wydawać by się mogło, że nie ma już miejsca na prawdopośrodkowizm. A jednak. Jest to szczególnie wygodne. Politykom buduje kapitał polityczny tam, gdzie nie trafia głos skierowany do twardego elektoratu. Prawda pośrodku kojarzy się przecież z takim zdroworozsądkowizmem, skądinąd też niezłym gagatkiem. Z salomonowymi rozwiązaniami. Ale pamiętajmy, że Salomon, gdyby uznał, że prawda leży pośrodku, przeciąłby niemowlaka na pół bez żadnego pytania i zamiast największego trollingu w Biblii, mielibyśmy prawdę leżącą pośrodku, czyli gdzieś na wysokości przepołowionego dziecięcego brzuszka.

* Oczywiście warto słuchać dwóch (i więcej) stron. Na przykład w pracy dziennikarskiej (rzetelność człowieku!). Na przykład w sądzie, gdzie z reguły wygrywa jedna strona, chyba że dojdzie do ugody – ale uwaga! ugoda nie oznacza, że prawda leżała pośrodku. A no i właśnie: głupie przekładanie popularnego porzekadła na sprawy karne to np. Zakładanie, że ofiara jest też po części winna gwałtu! (prawdopośrodkowizm w służbie kultury gwałtu)
Ale szczepionki nie są przypadkiem, w którym słuchamy dwóch stron. Szczepienia, gdy mówi o nich premier polskiego rządu to nie jest kwestia wyboru rodziców (w ogóle nie powinna nią być, ale w tym kontekście to już w ogóle), to jest kwestia zdrowia publicznego, które komu jak komu, ale premierce powinny leżeć na sercu. Nie będę się wdawać w szczegóły, dlaczego szczepienia TAK, bo nie jestem specjalistką i ładnie tego nie wytłumaczę, dlatego odeślę Was po prostu do tekstów Kasi Gandor.