feminizm, życie

16 dni

rosejar1 - 16 dni

Być może widziałyście/widzieliście filmik z marokańskiej telewizji, który kilka dni temu obiegł cały świat. Uśmiechnięta makijażystka prezentuje na nim, jak zamaskować siniaki będące efektem przemocy domowej, a prowadzący program wyraża nadzieję, że te „porady” pomogą kobietom w codziennym życiu. Materiał wywołał głośny sprzeciw widzów, ostatecznie telewizja się pokalała. Pewnie w Was też wzbudził oburzenie. Może przy okazji  przyszło wam na myśl, że takie rzeczy to tylko w Islamie. U nas to jednak nie ma na to przyzwolenia. Teoretycznie. Nikt nie posunąłby się do nakręcenia takiego poradnika, ale przecież przemoc wobec kobiet maskuje się w naszym kraju równie skutecznie, co makijażem, przy pomocy pogardy i osądu w stosunku do jej ofiar.

Jesteśmy w porządku. Nie tolerujemy przemocy wobec kobiet, nie godzimy się na przemoc domową. Owszem, mówimy: głupi On bo ją bije. Tylko po to, by po chwili dodać: głupsza Ona, że od niego nie odejdzie. W ten sposób, jako społeczeństwo, zostawiamy Ją z jej problemem zupełnie samą. Bo przecież to wyłącznie Jej sprawa, Jej wina, że wciąż Jemu się poddaje. Tylko że ona może wcale nie jest z nim z głupoty (a jeśli nawet, to czy jest to „głupota”, którą należy wypominać, czy wypominając ją, nie umniejszamy przypadkiem w pewien sposób win oprawcy?), ale dlatego, że jest współuzależniona, albo zwyczajnie nie ma gdzie pójść. Może wciąż działa w niej psychologiczny mechanizm wyparcia? Może wciąż usiłuje Go usprawiedliwiać, bo chociaż pobił, ale przecież kocha i jest dobrym człowiekiem. Takie myślenie nie jest głupotą. Takie myślenie nie bierze się też wyłącznie z naszych psychologicznych predyspozycji. W społeczeństwie, które usprawiedliwia sprawców przemocy (i myślę tu nie tylko o Polsce, pamiętacie sprawę Brocka Turnera?), wyhodować w ofierze poczucie winy jest niezwykle łatwo.

Trwa właśnie akcja „16 dni przeciw przemocy wobec kobiet”. Rozpoczęła się 25 listopada – to dzień, w którym przypada Międzynarodowy dzień na rzecz eliminacji przemocy wobec kobiet ustanowiony 17 lat temu przez ONZ w rocznicę śmierci sióstr Mirabal z Dominikany, wojowniczek o demokrację, które zostały zamordowane w 1960 roku przez reżim Trujillo. Kampania przeciw przemocy wobec kobiet trwa 16 dni i kończy się 10 grudnia, czyli Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka.

26 listopada w ulicami Rzymu przeszła ogromna (200 tysięcy osób) manifestacja przeciwko przemocy wobec kobiet. Co zastanawiające, mainstreamowe media we Włoszech zupełnie przemilczały to wydarzenie. Kilka dni wcześniej masowe protesty w Turcji zablokowały rządowy projekt przepisów w praktyce legalizujących gwałt (sprawca gwałtu na nieletniej, która zaszła z nim w ciążę, mógłby uniknąć odsiadki, gdyby zgodził się ożenić ze swoją ofiarą).

W Polsce o przemocy wobec kobiet mówimy zdecydowanie za mało, a przecież także tu ma ona wymiar wręcz systemowy. Demonstracje przeciw przemocy organizowane ramach 16 dni przyciągnęły niewiele osób. Jasne, nie jest to tak nośny temat jak zakaz aborcji (chociaż zakaz aborcji również jest formą przemocy!). Może trochę tego problemu nie widzimy, nie otworzymy na niego oczu, póki rząd nie wymyśli jakiegoś nowego prawa, którego będziemy się bać, albo nie stanie się coś naprawdę złego.

Przy okazji wpisów na facebooku na temat 16 dni pojawiło się sporo (idiotycznych) komentarzy: „a co z przemocą wobec mężczyzn?”. To jest argument, który zawsze pojawia się przy takich tematach, który w niby zawiera w swoim brzmieniu troskę o cały ludzki gatunek, ale tak naprawdę na celu (być może nawet nieuświadomionym przez samego komentującego) ma pomniejszenie powagi zjawiska. Przemoc wobec kobiet, w ogóle przemoc ze względu na płeć czy orientację seksualną, to przemoc z nienawiści, podobnie jak przemoc z powodów rasowych czy wyznaniowych. To przemoc w pewien sposób zinstytucjonalizowana, zorganizowana mimo odrębności przypadków, przemoc masowa. Mężczyzna raczej rzadko pada ofiarą przemocy dlatego, że jest mężczyzną. Atak na niego z reguły jest jednostkowym zdarzeniem, a nie elementem masowego zjawiska. Przemoc wobec kobiet to właśnie masowe zjawisko, w którym wyróżnić można wiele wspólnych cech, które pozwalają na wspólną kategoryzację. I to jest właśnie ta różnica, której nie rozumieją komentatorzy z fejsa. Co gorsza, nie rozumie jej też władza. Polski rząd w maju tego roku z tego właśnie powodu (zawężenie pomocy do kobiet-ofiar przemocy) odmówił dalszego finansowania Centrów Praw Kobiet, instytucji która od ponad 20 lat pomaga kobietom.

Tymczasem w samej Polsce rocznie 800 tysięcy kobiet pada ofiarami przemocy. Większość z tych przypadków nie jest jednak zgłaszana na policję. Co trzecie zabójstwo kobiety w Polsce jest wynikiem przemocy domowej. W Unii Europejskiej przemocy fizycznej doświadczyło 13 milionów kobiet, 3,7 milionów zaś przemocy seksualnej. A wiecie co wśród tych wszystkich statystyk jest najstraszniejsze? Aż 27 procent Europejczyków uważa, że gwałt można usprawiedliwić, a za „okoliczności łagodzące” uważa np. to, że ofiara była pijana, albo miała na sobie skąpy strój. W ten sposób rozumuje aż 30 procent Polaków, a jedna piąta obywateli naszego pięknego kraju uważa, że przemoc domowa jest prywatną sprawą, którą powinno rozwiązywać się w rodzinie. Już tu niedawno pisałam, że Dulska jest wiecznie żywa i najlepiej opisuje ten naród. Smutne to i straszne to, niemniej straszne niż maskujący siniaki makijaż.

Komentarz (1)

  1. Piszesz „Owszem, mówimy: głupi On bo ją bije. Tylko po to, by po chwili dodać:
    głupsza Ona, że od niego nie odejdzie. W ten sposób, jako społeczeństwo,
    zostawiamy Ją z jej problemem zupełnie samą. „. Wyobraźmy sobie (na szczęście hipotetyczną) sytuację, w której kobieta doświadcza przemocy domowej. Każdemu pytającemu wmawia, że nic się nie stało. Mówi, że pobił bo pobił, ale kocha. Sama nie wezwie policji, a nawet jeśli ktoś z sąsiadów zrobi to za nią, to funkcjonariuszom powie, że nie doszło do żadnego pobicia, tylko np. spadła ze schodów. I teraz mam pytanie: jak można komuś takiemu pomóc??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *